Dowcipy...

Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!

Dodany:  2007.02.21 / 08:31:18  Autor:  sejgo  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jasio wszedł do ciemni fotograficznej i zaczyna wrzeszczeć.
- Czemu tak krzyczysz? - pyta mama.
- Wywołuję zdjęcia!

Dodany:  2007.02.21 / 08:30:59  Autor:  sejgo  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na lekcji religii:
- Kto z was, chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry. Tylko Jaś siedzi bez ruchu.
- A ty, mój chłopcze - pyta ksiądz - nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu!

Dodany:  2007.02.21 / 08:30:47  Autor:  sejgo  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jasiu pyta się ojca:
-Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie
nie dowie.

Dodany:  2007.02.21 / 08:30:35  Autor:  sejgo  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na lekcji religii:
- Kto z was, chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry. Tylko Jaś siedzi bez ruchu.
- A ty, mój chłopcze - pyta ksiądz - nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu!

Dodany:  2007.02.21 / 08:30:23  Autor:  sejgo  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 |